Za chwilę jedziemy do moich rodziców. Prawo jazdy mam od dawna ale nie kupiłam jeszcze samochodu. Właśnie w takich momentach jestem na siebie za to strasznie zła. Chyba porządnie rozważę ten zakup bo bardzo mi się przyda od września gdy zacznę studia. Jeśli w ogóle się dostanę.
- Możemy iść?- krzyknęłam z salonu.
- Tak już- usłyszałam trzask drzwi jej sypialni i kroki na schodach. Chwilę później stała obok kanapy.
- No to w drogę!- chwyciła klucze z auta i wyszłyśmy z jej mieszkania.
- Cześć!
- Hej- odpowiedziałam bez emocji. Alex nie była na liście osób "koniecznie spotkać". Wręcz przeciwnie. Miałam nadzieję, że tak jak ostatnio nie będzie jej w domu. To właśnie moja rok młodsza siostra była powodem tego wszystkiego co się stało. Może kiedyś uda nam się naprawić zniszczone relacje.
- Cześć Ashley, witaj Lilly. Jak dawno cię nie widziałam.
- Ja pano również pani Stone.
Usiedliśmy w jadalni. Stół pięknie nakryty. Jak zwykle z resztą. Mama ma od zawsze kręćka na punkcie perfekcji. Wszystko musiało być idealne. Nasze rzeczy w szafach idealnie ułożone, nasze stroje i włosy porządne, czyste i stosowne do okazji i miejsca. Na pierwszy rzut oka mogło się to wydawać fajne, bo często chodziłyśmy na zakupy a nasze szafy były pełne czystych i świeżych ubrań ale na dłuższą metę, robiło się strasznie męczące. Nawet książki na półkach układała alfabetycznie a skarpetki w szufladzie kolorami. Nie pomogło wmawianie o chorpbie ani szpitalu dla psychicznie chorych. Ona cały czas robiła swoje.
To chociaż w niewielkim znaczeniu również wpłynęło na moją decyzję o wyprowadzce.
- To co? Może wina?
- Chętnie- wypaliła Lilly.
- Ejejejj powoli! A kto zawiezie nas do domu co?
- Alex- no to żeś mamusiu dosrała. ONA ma mnie zawieźć?- albo tata. On i tak nie może dzisiaj wypić.
Znacznie lepiej. Nie wytrzymałabym w jednym samochodzie z nią.
Usiedliśmy do kolacji.
- Czy..czy wy z Harrym jesteście...no wiesz... razem?- zaczęła niepewnie moja mama.
- Nie, oczywiście, że nie.
- Nie podoba mi się ten typ i to że kręci się blisko ciebie- wypalił tata.
- Wiem, mnie też ale ta sprawa jest już skończona- przynajmniej mam taką nadzieję.
- Ashley możemy pogadać?- zapytała moja siostra.
- Nie mamy o czym.
- Proszę. Daj mi tylko 2 minuty.
Mama pogromiła mnie wzrokiem. Nie raz mówiła, żebym chociaż spróbowała jej wysłuchać. Nie chodziło nawet o wybaczanie ale po prostu żebym usłyszała co chce mi powiedzieć.
Kiwnęłam głową i poszłyśmy do kuchni.
- Wiem, że nie chcesz mnie znać, że przeze mnie się wyprowadziłaś ale ja o niczym nie wiedziałam. Żyłam w przekonaniu, że obie jesteśmy na równi, że rodzice traktują nas tak samo. Nie dostrzegałam jak cierpisz a gdy próbowałam się dowiedzieć odpychałaś mnie. Gdy się wyprowadziłaś nie chcieli mi powiedzieć czemu a ty zmieniłaś numer. Ja też się wyprowadziłam ale tylko na miesiąc do Justina. Potem rodzice mnie znaleźli. Wszysko mi powiedzieli. Było mi strasznie głupio i źle. Próbowaliśmy cię znaleźć ale nic z tego. Proszę, zrozum mnie i postaraj się mi wybaczyć. Jeśli nie to zrozumiem ale jesteś moją jedyną siostrą. Nie mamy nic oprócz siebie.
- Ja...ja nie wiem. Muszę to ogarnąć, poukładać sobie wszystko w głowie.
- Spoko. Zadzwoń kiedyś- podała mi małą, postrzępioną karteczkę. Uśmiechnęłam się lekko i schowałam ją do kieszeni jeansów. Nie wiem jak to się wszystko potoczy. Myślę, że kiedyś znów zbliżymy się do siebie. Tak jak to było kiedyś.
***
Tata odwiózł nas do domów. Zobaczyłam na telefonie kilka nieodebranych połączeń i wiadomości od Harry'ego. Usunęłam wszystkie bez czytania i poszłam pod prysznic. Po wyjściu nie miałam siły na nic więc po prostu poszłam spać.
_________________________
Hejjj! Mamy 8 rozdział. Wiem, że daty faktycznego dodania i te, pokazujące się nad rozdziałami mogą się różnić. Pokazują one kiedy zaczęłam pisać rozdział a nie kiedy go dodałam. Dzieje się tak, ponieważ dodaję rozdziały przez aplikację bloggera na telefpn i nie wiem jak ustawić daty. Jak tylko do tego dojdę to będą prawidłowe ale jeszcze trochę mi to zajmie ;)
W każdym razie rozdział dodałam dzisiaj aby uczcić moje 37 punktów ze sprawdzianu szóstoklasisty, o których dowiedziałam się kilka godzin temu. Więc będzie mi bardzo miło zobaczyć kilka komentarzy. Do zobaczenia niedługo ;) Xx
Świetny wpis :* Czekam ns nexta
OdpowiedzUsuń