sobota, 16 sierpnia 2014

Rozdział 16

Obudził mnie hałas na zewnątrz. Sąsiadom znowu nie odpala auto i krzyczą na siebie nawzajem. Zerknęłam na zegarek.
- 5:30 no ekstra! Wcześniej kłócić się nie dało co nie?! Ohhhh- opadłam na łóżko. Bezskutecznie próbowałam zasnąć ale stwierdziłam, że już nic z tego i poszłam pod prysznic.
Ciepła woda spływająca po moim ciele rozluźniła mnie i zmyła oznaki niewyspania.
Po pół godzinie relaksu ubrałam się, umalowałam i spięłam włosy, po czym poszłam zrobić sobie herbatę i śniadanie. Płatki i owoce zalałam jogurtem i z kubkiem herbaty w drugiej ręce usiadłam przy wyspie. Nie spieszyło mi się w ogóle więc skończyłam jeść o wpół do ósmej. Powoli założyłam moje ukochane vansy i wyszłam klucząc dom. Harry stał oparty o maskę samochodu wyraźnie zniecierpliwiony.
- Cześć- powiedziałam mijając go i siadając na miejscu pasażera. Pisałam do Lilly że nie musi po mnie przyjeżdżać gdy on wsiadł i odpalił silnik. Gdy skończyłam zablokowałam ekran i oparłam głowę o szybę zamykając oczy.
- Nie zamierzasz dziś mówić że nie musiałem przyjeżdżać i sama być dotarła?- zapytał wyraźnie rozbawiony moją zmianą nastawienia.
- Chętnie zostałabym w łóżku bo jestem strasznie zmęczona i nic mi się nie chce ale muszę iść do pracy a potem z Lilly jedziemy za miasto na spotkanie a w ogóle nie mam na to ochoty i najlepsze jest to że nie damy rady wrócić dzisiaj do domu a spanie w hotelu jest o wiele gorsze niż w moim własnym łóżku więc możesz po prostu odstawić mnie do pracy i nie zadawać pytań?- wpatrywał się we mnie nie wiedząc co powiedzieć- proszę??
- Dla ciebie wszystko- uśmiechnął się i skupił na drodze. Znów zamknęłam oczy próbując nastawić się psychicznie na ten długi dzień.
W pracy czas mijał mi dość szybko i zanim się obejrzałam było już przed 4.
"Jeszcze kilku klientów i koniec na dziś"- pomyślałam biorąc notes i długopis z lady. Podeszłam do jedynej nieobsłużonej osoby. Lilly.
- Dzień dobry. Co podać?- uśmiechnęłam się szeroko.
- Małą kawę i ciebie na wynos- uśmiechnęła się przytulając mnie.
- Bardzo śmieszne. Kawa za minutę ja niestety za pięć- posłałam jej smutną minę i poszłam robić kawę. Gdy była gotowa zaniosłam jej na stolik i poszłam się przebrać.
- Jak tam twój ochroniarz?
- Nawet nic nie mów. Nie mogę sama przejść przez ulicę- powiedziałam siadając by zaczekać aż primadonna wypije swoją kawę.
- Ja przecież nic nie mówię. Tak tylko pytam. Wiesz. Muszę znać wszystkie szczegóły.
- Wiesz, że cię nienawidzę?
- Ja cię bardziej- posłała mi buziaka.
- Możemy iść?
- Tak. Zapłacę jutro-powiedziała do Chrisa zbierającego zamówienie stolik obok.
- Skąd mam wiedzieć czy mogę pani zaufać?
- Też cię kocham- przytuliła go. Ja zrobiłam to samo i wyszłyśmy. Przed budynkiem od razu zobaczyłam Harry'ego tradycyjnie opierającego się o maskę.
- Będę u ciebie za godzinę bo nie zdążymy tam zajechać przed nocą.
- Ok. Będę czekać- przytuliłam ją i poszłam do samochodu Harry'ego.
- Cześć.
- Hej.
- Mnie już nie przytulisz?
- Serio ci na tym zależy?
Przytaknął głową robiąc smutną minkę.
- No dobra- przytuliłam go.
- Jak wszyscy przyjaciele to wszyscy.
- Kto powiedział że się przyjaźnimy?
- A kto, że nie?
- Już nic nie mówię.
- I bardzo dobrze- otworzył mi drzwi a gdy wsiadłam zajął swoje miejsce i odjechaliśmy.
- To gdzie jedziecie?
- Na spotkanie z jakąś babką w sprawie studiów.
- Jadę z wami.
- Co? Nie!!!
- Będę po was za godzinę.
- Nie! Nie będziesz decydował o moim życiu i nigdzie z nami nie jedziesz! Czy nie mogę czasami spędzić dobę sama z przyjaciółką?!
- Nie! Wiesz jak jest i...
- Nie nie wiem! Z tego co mi powiedziałeś wiem tylko to, że mogę dostać kulką w głowę lub zostać porwana i zabita w każdy inny sposób i nic więcej do cholery nie rozumiem!!!- zatrzymał się pod moim domem i wysiadłam trzaskając drzwiami.
- Po prostu pozwól się chronić!- wysiadł i poszedł za mną pod dom- kocham cię i nie chcę żeby coś ci się stało czy to jest aż tak kurewsko trudne do zrozumienia?!?!
Odwróciłam się.
- Że co?!?!
________________________________________________________
YAY !!! Mamy następny!!!! Tak wiem, obiecałam go do końca tygodnia i prawie się nie wyrobiłam ale jest! I tak, wiem i przepraszam, że urwałam w takim momencie ale nie chciałam ciągnąć akcji dalej mimo, że rozdział i tak jest krótki. W każdym razie Harry powiedział kilka słów za dużo i ujawnił swoje uczucia...
Ale nie będę Wam spojlerować i wszystko wyjaśni się być może już w następnym rozdziale ;)
ILYSM.x

1 komentarz:

  1. Świetny rozdzialik !! Jestem napalona na następny rozdział :***

    LOVE YOU BLOG :::::::

    OdpowiedzUsuń